Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która obserwowała skupionego Merlina. Trwała tak w milczeniu i powadze, a w powietrzu aż czuć było siłę magii i skrzyżowanych spojrzeń. Każda chwila zdawała się wiecznością, a wieczność zdawała się chwilą. Tylko Merlin i Złota Rybka pozostawali niezmienni w swoim skupieniu…
Autor: Jan Smuga