Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy powiał wiatr i z drzew spadł deszcz żołędzi, kasztanów i orzechów. Wiewiórka z zainteresowaniem przyglądała się spadającym z drzew zapasom na zimę. Budował się w niej spokój o byt.
Autor: Danuta Majorkiewicz