Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy ujrzała rudego kota wspinającego się po drzewie, gdzie w dziupli zostawiła swe małe. Czym prędzej odrzuciła orzeszek i rzuciła się do ataku. Kot zeskoczył z drzewa, ona za nim. Przepędziła drapieżnika daleko od dziupli. Walczyła z nim, by wiedział, że zawsze obroni to, co dla niej najcenniejsze.
dla Janusza napisała: Danuta Majorkiewicz