Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na zbiór. Gospodarz podszedł do jabłonki i z ogromną delikatnością zrywał jabłko za jabłkiem. Układał w skrzyni, by nazajutrz dostarczyć je na targ, wprost do klienta.
Autor: Danuta Majorkiewicz