Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na deszcz. Jabłoń powiedziała im, że jest spragniona, a im również przydałby się mały prysznic. Mówiła, że po deszczu ich skórka wygląda jeszcze piękniej i zdrowiej. Błyszczy się i promienieje.
Jabłoń kochała swoje jabłka i chciała dla nich jak najlepiej. Wiedziała, że wkrótce odejdą i celebrowała każdy dzień z nimi spędzony. Cieszyła się ich widokiem i karmiła je swoimi sokami i dobrymi słowami. Była wdzięczna, że tak urosły.
Autor: Gwiazdeczka