Kobieta siedząca na ławeczce pod drzewem wyrównała wreszcie oddech, rozluźniła się i zawitał spokój. Chmura na niebie rozpłynęła się. Obudziło się poranne słońce. Twarz kobiety pieściły słoneczne promienie i muskał delikatny wiatr. Wszystko wokół było takie piękne. Ona sama też. Tak to czuła.
Autor: Danuta Majorkiewicz