Kobieta siedząca na ławeczce pod drzewem wyrównała wreszcie oddech, rozluźniła się i mogła wrócić do domu. Spokojna. Pies siedzący u jej stóp jakby wszystko rozumiał. Wstał, ona poszła za nim. Do domu weszła wesoła i uśmiechnięta. Mąż z radością na twarzy przywitał ją i przytulił.
Autor: Danuta Majorkiewicz