Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał znaleźć towarzysza do zabawy. Większość miała go za bezwzględnego drapieżnika, a on tak bardzo lubił towarzystwo, w którym miło spędzi czas. Zwierzęta uciekały w popłochu na jego widok. Bardzo go to martwiło.
Fakt faktem, żywił się niektórymi stworzeniami. Taką miał naturę. Żeby żyć, musiał to robić, a żyć pragnął z całego serca.
Na szczęście wkrótce spotkał innego jastrzębia.
Autor: Gwiazdeczka