Słońce wyszło zza chmur – 13

Słońce wyszło zza chmur i z uśmiechem przyglądało się młodemu człowiekowi, który siedział przed swoim komputerem w tej samej pozycji, w jakiej pożegnało go wczoraj. „Czy on w ogóle sypia” – przelotnie zastanowiło się słońce i przeciągnęło się. Ziewnęło, a potem przegoniło chmury. Świeciło jakoś jaśniej niż zwykle. Młody człowiek poruszył się. Spojrzał nieprzytomnym wzrokiem na komputer i wyłączył go. Położył się w swoim łóżku i szybko zasnął. Wtedy słońce przywołało małą chmurkę i kazało jej ustawić się w taki sposób, by jego światło nie przeszkadzało młodemu. A ten przewrócił się na drugi bok i spał w najlepsze.

Autor: Ewa Damentka