– Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał cię zjeść. I na pewno to zrobi, jeśli nie zaśniesz w tej chwili…
Zdesperowany ojciec usiłował tymi słowami uśpić swoje krnąbrne dziecko. Niestety uzyskał odwrotny efekt. Rozbudzony maluch usiadł na łóżku i zasypał go pytaniami:
– A jak to zrobi? Przecież ja jestem większy niż on!!!
– Czy będzie bolało, szczypało, łaskotało?
Nie czekając na odpowiedzi, pytał dalej:
– Połknie mnie w całości, czy pogryzie?
– Co zrobi, jak zacznę się bronić?
– Czy posypie mnie pieprzem i solą, jak ty swoją jajecznicę?
– Zje mnie na surowo, czy ugotowanego?
– A możesz mi pokazać, jak on to zrobi?
Przerażony ojciec patrzył na swojego pierworodnego, a ten krzyczał:
– Pokaż, pokaż, pokaż, jak on to zrobi!!!
Do pokoju zajrzała matka i spokojnie powiedziała do synka:
– Tata na pewno ci to pokaże, ale najpierw babcia przeczyta ci bajkę o Czerwonym Kapturku. Potem sto razy napiszesz, że lubisz Kapturka bardziej niż wilka, a na koniec ja opowiem ci bajkę o królewnie Śnieżce. Jednak wcześniej wstaniesz z łóżeczka i pochowasz do kosza swoje klocki Lego. Pośpiesz się, bo babcia już idzie…
Malec ziewnął i mówiąc: „tak mamo”, zasnął w ułamku sekundy.
Ojciec patrzył na niego oniemiały. Potem zdumiony spojrzał z respektem na swoją żonę i powiedział:
– Wolę, że jesteś moją żoną niż matką… Jestem szczęśliwy, że on już zasnął.
Stojąca za drzwiami babcia starała się zachować powagę. Jej dorosły syn nie rozpoznał metody usypiania, którą stosowała na nim w dzieciństwie i której niedawno nauczyła synową. Próbując zachować powagę, stanęła w otwartych drzwiach i szepnęła:
– Chodźcie do jadalni, kolacja już gotowa, a ja chwilę posiedzę z Adasiem.
Uśmiechnęła się, gdy zobaczyła, że mały zacisnął oczy i dalej udawał, że mocno śpi.
Rodzice wyszli z sypialni synka, a babcia zaczęła czytać bajkę o Czerwonym Kapturku. Po chwili mały rzeczywiście zasnął.
Autor: Ewa Damentka