Jastrząb krążył – 16

– Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał cię zjeść. I na pewno to zrobi, jeśli nie zaśniesz w tej chwili…

Zdesperowany ojciec usiłował tymi słowami uśpić swoje krnąbrne dziecko. Niestety uzyskał odwrotny efekt. Rozbudzony maluch usiadł na łóżku i zasypał go pytaniami:

– A jak to zrobi? Przecież ja jestem większy niż on!!!

– Czy będzie bolało, szczypało, łaskotało?

Nie czekając na odpowiedzi, pytał dalej:

– Połknie mnie w całości, czy pogryzie?

– Co zrobi, jak zacznę się bronić?

– Czy posypie mnie pieprzem i solą, jak ty swoją jajecznicę?

– Zje mnie na surowo, czy ugotowanego?

– A możesz mi pokazać, jak on to zrobi?

Przerażony ojciec patrzył na swojego pierworodnego, a ten krzyczał:

– Pokaż, pokaż, pokaż, jak on to zrobi!!!

Do pokoju zajrzała matka i spokojnie powiedziała do synka:

– Tata na pewno ci to pokaże, ale najpierw babcia przeczyta ci bajkę o Czerwonym Kapturku. Potem sto razy napiszesz, że lubisz Kapturka bardziej niż wilka, a na koniec ja opowiem ci bajkę o królewnie Śnieżce. Jednak wcześniej wstaniesz z łóżeczka i pochowasz do kosza swoje klocki Lego. Pośpiesz się, bo babcia już idzie…

Malec ziewnął i mówiąc: „tak mamo”, zasnął w ułamku sekundy.

Ojciec patrzył na niego oniemiały. Potem zdumiony spojrzał z respektem na swoją żonę i powiedział:

Wolę, że jesteś moją żoną niż matką… Jestem szczęśliwy, że on już zasnął.

Stojąca za drzwiami babcia starała się zachować powagę. Jej dorosły syn nie rozpoznał metody usypiania, którą stosowała na nim w dzieciństwie i której niedawno nauczyła synową. Próbując zachować powagę, stanęła w otwartych drzwiach i szepnęła:

– Chodźcie do jadalni, kolacja już gotowa, a ja chwilę posiedzę z Adasiem.

Uśmiechnęła się, gdy zobaczyła, że mały zacisnął oczy i dalej udawał, że mocno śpi.

Rodzice wyszli z sypialni synka, a babcia zaczęła czytać bajkę o Czerwonym Kapturku. Po chwili mały rzeczywiście zasnął.

Autor: Ewa Damentka