Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał wesprzeć swoje młode, których nie zastał w gnieździe. Zdawał się być pobudzony, a ruchy jego skrzydeł wskazywały na niepokój. Zataczał coraz szersze kręgi, patrząc w dół, aby znaleźć maluchy. Wtedy usłyszał znajome dźwięki w górze. Młode jastrzębie latały swobodnie nad jego głową.
Autor: Gwiazdeczka