Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał szlifować swoje umiejętności. Był mistrzem, ale nie zamierzał osiadać na laurach. Każdą wolną chwilę poświęcał na ćwiczenia i doskonalenie się. Zawsze przecież można latać coraz wyżej, coraz szybciej i widzieć coraz więcej.
dla Andrzeja napisała Ewa Damentka