Mężczyzna spoważniał – 57

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą patrzył na ocean w dole. Stał na skarpie i zamierzał skoczyć. Woda wyglądała przepięknie. Kiedy skoczył, znalazł się w podwodnym świecie i było jeszcze piękniej. Płynął pod wodą jak zahipnotyzowany. Nie myślał o tym, że zaraz skończy mu się powietrze w płucach. Czuł błogość. W pewnym momencie coś spowodowało, że chciał się wynurzyć. Było ciężko, bo brakowało mu sił i tlenu. Resztką woli wzbił się ponad taflę wody. Przed sobą zobaczył cudną wysepkę. Wyciągnął rękę i dotknął złotego piasku na jej brzegu. Wyszedł z wody, położył się na ziemi i zdał sobie sprawę, że ledwo uszedł z życiem. A tu też przecież jest równie pięknie.

Autor: Gwiazdeczka