Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą spojrzał w niebo. „Pełnia” – pomyślał – „i znów kolejne napięcia przedmiesiączkowe”. „Ale, ale” – rzekł sam do siebie – „wreszcie nadszedł czas, bym zareagował inaczej niż zwykle. Spokojnie. Co prawda nie mam wpływu na zaistniałą sytuację, ale mam wpływ na swoją reakcję”. Po raz pierwszy trudne dotąd dni upłynęły w atmosferze zrozumienia i spokoju.
Autor: Danuta Majorkiewicz