Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na swojego właściciela, by je zerwał i ułożył do miejsca składowania.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na swojego właściciela, by je zerwał i ułożył do miejsca składowania.
Autor: Adam
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zupełnie nie myślała o sobie samej. Rybka-altruistka. Merlin zaczął się martwić o jej zdrowie, więc zamienił ją w kwiat rosnący w pięknym zaczarowanym ogrodzie. Kwiat, o który się troszczono i pielęgnowano, a on przynosił ludziom radość swym pięknem.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy zobaczyła inną wiewiórkę. Zdawała się być słaba i głodna. Nasza bohaterka bez wahania rozłupała skorupkę i podała koleżance wyłuskanego orzeszka. Tamta schrupała go ze smakiem i odzyskała siły. Z wdzięczności zaprowadziła swoją wybawicielkę do ustronnego miejsca doskonale nadającego się na schronienie dla orzechów. Obie wybrały się na poszukiwanie prowiantu i wkrótce zapełniły całą spiżarnię
Autor: Gwiazdeczka
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali pełnej księżniczek. Zobaczyła królewnę Śnieżkę rozmawiającą z Roszpunką. Śpiąca Królewna przeglądała się w lustrze, które trzymała Elsa. Anna i Merida poprawiały swoje suknie… Pocahontas, Mulan i Arielka śmiały się. Zaskoczona kobieta zobaczyła, że do sali weszła jeszcze jedna Śnieżka, a po niej dwa Kopciuszki, trzy Meridy i jeszcze jedna Elsa, która spojrzała na nowo przybyłą i powiedziała: „Co tak stoisz? Przebieraj się szybciutko! Zaraz zaczynamy!” Moda kobieta podziękowała skinieniem głowy i wyszła z klubu. Świeże powietrze pomogło uporządkować myśli… Jeszcze raz spojrzała na szyld. „Klub Anonimowych…”, nie! – „Klub Animowanych Księżniczek – Zapraszamy”. Pokręciła głową ze zdziwienia. Uśmiechnęła się do siebie i poszła swoją drogą.
Autor: Ewa Damentka
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy przypomniała sobie o konieczności zebrania żywności na całą zimę. Jak sobie policzyła wiewiórka-matematyczka, powinna zbierać nie jeden, a kilka orzechów dziennie, by zaspokoić zimowy głód.
Autor: Adam
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż słońce zajdzie za chmury, bo dość miały solarium i uznały, że są wystarczająco rumiane.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty skrywają wiele bolesnych tajemnic. Właśnie z tego powodu rzadko do niej zaglądam. Mam wrażenie, że jestem jedną z niewielu osób, którym księga pokazuje te tajemnice. Jej opowieści bardzo mnie bolą, a jeszcze nie wiem, co mam z nimi zrobić. A może wiem, tylko nie mam odwagi tego zobaczyć? Sama nie wiem, co o tym myśleć. Księga zaczyna mi się śnić, jakby mnie przyzywała. Może już czas, żeby znowu do niej zajrzeć i tym razem przeczytać od deski do deski?
Autor: Jęczydusza
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy ujrzała na gałęzi młodą wiewiórkę. Skoczyła w jej pobliże. Potem z gałęzi na drugą gałąź. Mała skoczyła za nią i podpatrywała starszą koleżankę, która cieszyła się, że mała wiewiórka jest chętna do nauki. Potem ruda wiewiórka skoczyła z drzewa, wróciła w miejsce, gdzie zostawiła orzeszek i schowała go w wysokich trawach.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc zaplanowały napad na hurtownię cukru. Wszystko było już przygotowane, dopracowane w najmniejszych szczegółach. Z realizacją planu czekały tylko na ciepłą noc.
Autor: Małgorzata
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy zobaczyła dziewczynkę, która siedziała na ławeczce i zajadał ze smakiem kawałek orzechowego tortu. Wiewiórka, skuszona zapachem, podeszła bliżej i z ciekawością przyglądała się tej scenie.
Autor: Ewa Damentka