Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały jak modelki na wybiegu na koronę miss. Każdy owoc myślał, że jest najpiękniejszy i wyjątkowy.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały jak modelki na wybiegu na koronę miss. Każdy owoc myślał, że jest najpiękniejszy i wyjątkowy.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która była nauczycielem. Pomagała swoim uczniom poznać i zrozumieć siebie. Patrzeć pozytywnie na świat i na siebie samego. Uczyła odnajdywać silne strony własnej osobowości, tak że każdy jej uczeń mógł być swoim własnym architektem i budowniczym. A Merlin wspomagał ją swoją dobrocią i sympatią.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy ze zdziwieniem odkryła, że orzeszek zamienił się w filiżankę z porcelany. Wiewiórka stanęła jak wryta. Zastanawiała się, jak to możliwe i do czego mogłaby jej służyć filiżanka. Usłyszała jakieś odgłosy dobiegające z lasu. Pobiegła w ich kierunku zaciekawiona. Zobaczyła stół zastawiony przysmakami i dwie wiewiórki krzątające się wokół. Na środku stołu stał samowar z gorzką herbatą. Podbiegła do stołu i postawiła na nim filiżankę. Dwie wiewiórki jakby czekały na gościa. Napełniły filiżankę herbatą i popijały wywar, przekazując sobie filiżankę z łapek do łapek i zagryzając orzeszkami ze stołu.
Autor: Gwiazdeczka
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Poczuła zdziwienie, niepokój, ciekawość… W myślach pytała samą siebie: „Co będzie zaraz? Jak postępować? Czy wybrałam dobrą drogę? Dokąd dojdę, jeśli pójdę dalej? Czy ptak wie, dokąd leci? Czy leci, żeby dolecieć? Co by było, gdyby nie padał deszcz? Są pytania i są odpowiedzi, czy wszystkie pytania należy zadać i czy wszystkie odpowiedzi poznać?”. Wkrótce uspokoiła ją myśl: „Rośniemy, każdy rośnie”.
Autor: Adam
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy zobaczyła drugą wiewiórkę z podobnym orzechem. Obie wiewiórki zaczęły konsumować swoje orzechy, jakby na czas. Ścigały się, która zje swój prędzej.
Autor: Adam
Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na starszego pana, który często przychodził do ogrodu, w którym rosły i zbierał dojrzałe owoce do siatki. Chciały, żeby zerwał je i zaniósł do domu. Ciekawe były, jak wygląda jego mieszkanie.
Autor: Ewa Damentka
Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty są bogato ilustrowane. Niedawno zobaczyłem w niej siebie i Aks. Poprosiłem moją księżniczkę, żeby przeczytała mi opowiadanie, które zdobił nasz wizerunek. Aks bardzo się zdziwiła i zaczęła sobie ze mnie żartować. Jednak nie było jej do śmiechu, kiedy zajrzała do księgi i zobaczyła, że rzeczywiście jest w niej kilka historyjek o niej i o mnie. Opowieści te spisał Archiwista SC. Kto to jest? I jakim cudem opowieści o Aks i o mnie znalazły się w tej księdze? Przecież dopiero co trafiliśmy do tego dziwnego świata…
Autor: Kasztanek
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy usłyszała gwizd gotującej się wody. Zapomniała, że w swoim mieszkanku nastawiła czajnik, żeby mieć wodę na poranną kawę. Wturlała więc orzeszek od pień sosny i szybko skoczyła do swojej dziupli, by wyłączyć wodę. Zrobiła sobie kawę i napawała się jej smakiem i aromatem. Jak już nacieszy się kawą, to wyruszy w świat, żeby poszukać kolejnych orzeszków.
Autor: Ewa Damentka
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Okazało się, ze w środku są iście pałacowe wnętrza. Ludzie spotykają się w tym klubie i raz w tygodniu swoimi strojami i zachowaniem mogą przenosić się tak jakby w czasie do innej epoki. Klub dla fascynatów baroku, renesansu itp. Dziewczyna postanowiła spróbować i zapisała się na czwartek.
Autor: Małgorzata
Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy nadejdą gorsze czasy.
Autor: Stokrotka