Ruda wiewiórka – 33

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy usłyszała rozmowę, jaką toczyły ze sobą dwie kobiety. Obydwie skarżyły się na swoje emerytury i zastanawiały się, jak przetrwają kolejne miesiące. Wiewiórka szybko schowała orzeszek do starej dziupli i ostrożnie wychyliła łebek, jakby chciała sprawdzić, czy kobiety nie podejrzały jej kryjówki.

Autor: Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 115

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty uczą i prowadzą. Kiedyś bałam się z niej korzystać, bo księga pokazywała mi bolesne historie. Teraz już umiem się nią posługiwać. Księga nadal pokazuje to, co mnie boli, ale za chwilę ujawnia, co mam robić. Wiem, że nie uda mi się ukoić wszystkich cierpiących, ale mogę pomóc tym, których wskazuje księga. Dla nich moja pomoc jest ważna, bo mogą zmienić swoje życie. Na szczęście już nauczyłam się, że nie muszę cierpieć, że nie uratowałam wszystkich, bo wystarczy że pomogę tym, którym mogę pomóc. Dzięki temu czuję się lepiej, a nawet zdarzają mi się chwile beztroski.

Autor: Jenczydusza

Stary pojazd – 10

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził diamenty. Nikt się ich nie spodziewał, widząc stareńki, rozchybotany pojazd. Właśnie dlatego staruszek, który nim jeździł, pomagał czasem wnukowi i przewoził do banku diamenty, wykopywane na rodzinnej działce. Zresztą, nikt też nie spodziewał się, że diamenty mogą znajdować się tuż pod ziemią, w kraju leżącym w środku Europy. Różne bajki opowiadano, ale w tę na pewno nikt by nie uwierzył. Dlatego właśnie stary pojazd jeździ spokojnie i przewozi swój ładunek, kiedy tylko jest taka potrzeba.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 269

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W klubie było kilka dziewczyn ubranych w tiulowe sukienki. Była tam ogromna przebieralnia. Na każdym wieszaku wisiały balowe kreacje – sukienki z najróżniejszych materiałów. Każda kobieta mogła tu przyjść i za opłatą wypożyczyć sobie suknię na jeden dzień. Za dodatkową opłatą mogła również otrzymać randkę z przystojnym mężczyzną. Nie skorzystała z tej oferty.

Autor: Małgorzata

Stary pojazd – 9

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził krowy do miejsca, w którym spokojnie zakończą swój żywot. Krowy nie wiedziały, dokąd jadą. Były przestraszone, ponieważ do tej pory nikt nie traktował ich dobrze. Kiedy dotarły na miejsce, bały się wyjść z tego pojazdu. Ktoś je jednak do tego zachęcił. Zobaczyły piękną łąkę i inne krowy. Dotknęły ziemi i były szczęśliwe.

Autor: Gwiazdeczka

Ruda wiewiórka – 32

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy spostrzegła mnóstwo liści spadających z okolicznych drzew. Tworzyły one dywan pod drzewami. Lekki i zwiewny. Upatrzyła sobie dość szczególne miejsce, łatwe do zapamiętania, pod młodą sosenką. Poskoczyła zwinnie do niej i szybko zagrzebała orzeszek w ziemi, pod trawami i liśćmi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Jabłonka uginała się – 44

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na parę zakochanych, która często siadała na ławeczce nieopodal. Młodzi czasami zrywali owoce i posilali się nimi na randce, patrząc sobie czule prosto w oczy. Jednocześnie, jedząc, miło się do siebie uśmiechali Jabłka chciały być przez nich zerwane. Każde z nich marzyło o tym, by stać się częścią ich miłości.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 268

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Nie spodziewała się niczego nadzwyczajnego, ale jednak ciekawość zwyciężyła. Gdy tylko weszła, zobaczyła, że jest sama. Czyżby tylko ona potrzebowała swojego pałacu?

Autor: Patisonek

Stary pojazd – 7

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził skrzynie z jabłkami prosto z sadu. Z policzkami żółto-pomarańczowymi, malowanymi słońcem i uśmiechniętymi buziami na myśl o tym, ile radości sprawiają mieszczuchom, gdy są spożywane na surowo, w musach, dżemach, kompotach i szarlotkach pachnących pysznie goździkami i cynamonem.

Autor: Danuta Majorkiewicz