Ruda wiewiórka – 12

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy zobaczyła małą dziuplę w drzewie. Ostrożnie weszła do niej, w obawie przed jakimiś lokatorami. Dziupla była pusta i nie było w niej widocznych oznak zamieszkania. Wiewiórka bardzo się ucieszyła. Położyła orzeszek w dziupli i zajęła się sprzątaniem. Wyniosła wszystkie niepotrzebne kawałki kory. Większym kawałkiem zasłoniła nieco otwór. Ulokowała orzeszek na końcu nowej spiżarni i ruszyła w poszukiwaniu kolejnych smakołyków.

Autor: Gwiazdeczka

Skupiony Merlin – 52

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która obserwowała skupionego Merlina. Trwała tak w milczeniu i powadze, a w powietrzu aż czuć było siłę magii i skrzyżowanych spojrzeń. Każda chwila zdawała się wiecznością, a wieczność zdawała się chwilą. Tylko Merlin i Złota Rybka pozostawali niezmienni w swoim skupieniu…

Autor: Jan Smuga

Ruda wiewiórka – 11

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy zaczął wiać wiatr. „Trzeba się śpieszyć” – pomyślała. Orzech został schowany do dziupli. Wkrótce potem zaczął padać deszcz. Mimo to wiewiórka wyruszyła na poszukiwanie kolejnych orzechów. Wiedziała, że idzie zima i trzeba zrobić zapasy.

Autor: Adam

Jabłonka uginała się – 33

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż wreszcie przyjdzie ktoś, by je zerwać. Marzyły, żeby był to ich gospodarz, sadownik. Bardzo go lubiły. Opiekował się nimi od momentu, kiedy były jeszcze białymi kwiatkami. Pielęgnował czule ich mamę jabłoń. Mówił do nich, a nawet śpiewał. Martwiły się tylko, czy będzie miał jeszcze siłę, bo był już stary. Jednak czuły, że będzie z nimi, nawet jeśli poprosi kogoś o pomoc. Ufały mu.

Autor: Gwiazdeczka

Ruda wiewiórka – 10

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy nagle zobaczyła małą trąbę powietrzną, która kręciła się nad parkową ścieżką. Wyglądało jakby szła na spacer. Przeszła kawałek ścieżką, potem skręciła i potarmosiła krzaki, niektóre z ich nawet wyrwała z ziemi. Wiewiórka chciała podejść bliżej, żeby się jej przyjrzeć, ale powstrzymała się na widok potężnych konarów, które spadały ze starych drzew. Przycupnęła więc pod ławeczką i szybko oddychała, obserwując atmosferyczne dziwo. Nie wiedziała, że zmienia się klimat i wkrótce takie zawirowania powietrza mogą stać się naszą codziennością.

Autor: Ewa Damentka

Ulice wielkiego miasta – 49

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również światła latarni rozpromieniały twarze ludzi. Odbijały się w wystawach sklepowych i w kałużach. W szybach pojazdów. Światło mnożyło się i swym blaskiem kładło się na twarzach przechodniów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ruda wiewiórka – 9

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy ujrzała gawrona, konkurenta do swojego smakołyku. Pobiegła pod sosnę. Zostawiła tam orzeszek, a chwyciła w pyszczek szyszkę i z dala od sosny zakopała w ziemi fałszywy przysmak. Gawron dał się nabrać. Wiewiórka wróciła po swój orzeszek i schowała go w dużej dziupli drzewa, wysoko nad ziemią, gdzie wszystkie wiewiórki składały zapasy na zimowy czas.

Autor: Danuta Majorkiewicz