Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał zjeść tort czekoladowy, ale nigdzie nie widział cukierni. Latał nad urwiskiem i w końcu zrozumiał, że na tym pustkowiu jej nie znajdzie.
Poleciał dalej i dotarł do małego miasteczka, gdzie bez trudu znalazł lokalną cukierenkę.
Wylądował i pewnym krokiem wszedł do środka.
Cukiernik był zaskoczony, widząc jastrzębia. Właściwie stanął jak wryty.
Jastrząb bez zmrużenia oka podszedł do lady i wskazał na tort czekoladowy.
Sprzedawca ostrożnie wyjął tort z lodówki i podał niezwykłemu klientowi. Ten ukłonił się godnie, wziął tort i szczęśliwy odleciał nad urwisko.
Autor: Gwiazdeczka