Jastrząb krążył – 11

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał odnaleźć przemądrzałego królika, który cudem wyrwał się z jego szponów. Jastrząb już się najadł, więc nie był groźny dla królika, a bardzo chciał zamienić z nim kilka słów, bo na skalistej pustyni rzadko można spotkać ciekawego rozmówcę.

Autor: Ewa Damentka

W mchu i paproci – 33

W mchu i paproci leżały pozostawione pewnego wakacyjnego dnia kredki. Po pewnym czasie koło tego miejsca przechodziła rodzina. Dzieci szybko zauważyły kredki. Otworzyły je i zobaczyły, że są nieco zużyte. Oznaczało to, że ktoś kiedyś już nimi rysował. Dzieci poprosiły rodziców o chwilę przerwy i o wydanie im kartek, by mogły porysować sobie na świeżym powietrzu. Rodzice odpowiedzieli, że nie mają przy sobie kartek do rysowania, ale pozwalają dzieciom wziąć te kredki do domu. Kiedy dzieci już nacieszą się kredkami w domu, zostanie zrobiona kolejna wycieczka, by odnieść znalezisko w pierwotne miejsce.

Autor:  Adam

Jastrząb krążył – 10

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał doświadczyć nowych obszarów lotu. Zebrał wszystkie siły i poleciał daleko w nieznanym kierunku. Podczas lotu mijał jastrzębie i inne ptaki. Gdy wrócił z powrotem, zadał sobie pytanie, co było istotne podczas długiego lotu. Okazało się, że wielkim wydarzeniem nie było spotkanie przedstawicieli tego samego gatunku, ale radość ze skorzystania z prądów wznoszących nad skałami.

Autor: Adam

Rozlewiska rzeki – 58

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się naturystów. Pod osłoną nocy zażywali kąpieli w rzece rozświetlonej światłem księżyca w pełni. Rzeka płynęła wąskim strumykiem, potem szerokim korytarzem, tworząc malownicze rozlewisko, by za chwilę zniknąć w środku lasu, w sąsiedztwie letniskowych domków. Uroku dodawało światło księżyca odbijające się na powierzchni rozlewiska.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 45

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zaczął przyglądać się osobom idącym ulicą. Miał chwilę czasu, więc cieszył się, że jest wśród innych. Przechodnie byli raczej skupieni na sobie i swoich sprawach. Niektórzy z nich uśmiechali się, inni byli poważni, a nieliczni rozglądali się dookoła. Wszyscy jednak zaobserwowani przez mężczyznę ludzie nieśli ze sobą parasole. Powodem tego był prawdopodobnie fakt, że prognozy na popołudnie zapowiadały silny deszcz.

Autor: Adam