Jastrząb krążył – 27

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciałoby się dołączyć do niego i poczuć wiatr w skrzydłach. Ptak był maksymalnie skupiony i z bliska wyglądał jakby walczył o życie. Nie sprawiał wrażenia szczęśliwego z powodu latania. Musiał coś upolować, bo ostatnio mało jadł. Kiedy wreszcie napełnił brzuch, usiadł na gałęzi, odprężył się i zasnął.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 41

W mchu i paproci leżał słoik z życzeniami w środku. Życzenia wypisane na małych karteczkach były pełne miłości i życzliwości. Karteczki, poskładane w małe kwadraciki, bardzo chciały się otworzyć. Podmuch wiatru uwolnił je ze słoika i życzenia pofrunęły. Małe kwadraciki powoli otwierały się niczym pęki kwiatów i rozsiewały swoją dobroć po całym lesie. Las szumiał pięknymi życzeniami i dobra energia otuliła wszystko dookoła.

Autor: Gwiazdeczka

Jastrząb krążył – 26

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciałabym, żeby moje marzenia latały równie wysoko jak ten jastrząb i żebym doleciała na ich skrzydłach tam, gdzie chcę i potrzebuję. W przeciwieństwie do jastrzębia, który żywi się tym, co upoluje, moje marzenia dostają życie i witalność ode mnie. Karmię je swoją nadzieją, wizjami i realnymi działaniami, które podejmuję, by marzenia się spełniały. Kiedy to się dzieje, mam wrażenie, że latam równie wysoko jak one, równie wysoko jak jastrząb.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna spoważniał – 49

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zanurzył stopy w lodowatej wodzie. Poczuł przeszywające zimno, które szybko dotarło do mózgu. Stał tak tylko chwilę. Nie wiedział, jakie to było uczucie, przyjemne i bolesne zarazem. Kiedy wynurzył stopy, wciąż czuł chłód w całym ciele. Zaparzył herbatę. Delektował się ciepłem, które go ogarniało z każdym łykiem gorącego napoju.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 40

W mchu i paproci leżały niespełnione marzenia i nadzieje czerwcowych spacerowiczów i łowców skarbów, którzy co roku pilnie poszukiwali kwiatu paproci. Jedni robili to poważnie, często ukradkiem, inni żartowali, ale wewnątrz aż dygotali z podniecenia, że ten kwiat wreszcie odnajdą.

Nie wiedzieli, że kwiat paproci rzeczywiście zakwita w świętojańską noc. Wtedy każda paproć kwitnie. Każdy kwiat jest niepowtarzalny, urzeka swoim pięknem i wspaniałym głosem, bo te kwiaty śpiewają – każdy swoją pieśń, a jednocześnie pieśni pojedyncze zlewają się w cudowną harmonijną symfonię.

Tylko osoby o czystym sercu, mogą te kwiaty ujrzeć i usłyszeć. Stan niebiańskiego spokoju, w którym się wówczas znajdują, odwraca ich uwagę od przyziemnych spraw. Dzięki temu przeżywają chwile, których nie da się zapomnieć. Ich wspomnienie grzeje i otula.

Autor: Ewa Damentka