Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się daleko, z dala od codzienności. Wzięły głęboki oddech, założyły słomkowy kapelusz i miały się za pan brat ze słońcem. Były pełne radości i lekkości.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się daleko, z dala od codzienności. Wzięły głęboki oddech, założyły słomkowy kapelusz i miały się za pan brat ze słońcem. Były pełne radości i lekkości.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę biedronki, która usiadła na spodzie liścia i czyściła go z mszyc. Potem przeszła z tego liścia na drugi liść i tak czyściła wszystkie po kolei, dzięki czemu uratowała drzewo.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciałoby się dołączyć do niego i poczuć wiatr w skrzydłach. Ptak był maksymalnie skupiony i z bliska wyglądał jakby walczył o życie. Nie sprawiał wrażenia szczęśliwego z powodu latania. Musiał coś upolować, bo ostatnio mało jadł. Kiedy wreszcie napełnił brzuch, usiadł na gałęzi, odprężył się i zasnął.
Autor: Gwiazdeczka
W mchu i paproci leżał słoik z życzeniami w środku. Życzenia wypisane na małych karteczkach były pełne miłości i życzliwości. Karteczki, poskładane w małe kwadraciki, bardzo chciały się otworzyć. Podmuch wiatru uwolnił je ze słoika i życzenia pofrunęły. Małe kwadraciki powoli otwierały się niczym pęki kwiatów i rozsiewały swoją dobroć po całym lesie. Las szumiał pięknymi życzeniami i dobra energia otuliła wszystko dookoła.
Autor: Gwiazdeczka
Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciałabym, żeby moje marzenia latały równie wysoko jak ten jastrząb i żebym doleciała na ich skrzydłach tam, gdzie chcę i potrzebuję. W przeciwieństwie do jastrzębia, który żywi się tym, co upoluje, moje marzenia dostają życie i witalność ode mnie. Karmię je swoją nadzieją, wizjami i realnymi działaniami, które podejmuję, by marzenia się spełniały. Kiedy to się dzieje, mam wrażenie, że latam równie wysoko jak one, równie wysoko jak jastrząb.
Autor: Ewa Damentka
Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się z plonami z pól i ogrodów do domowych spiżarni i znalazły sobie na czas odpoczynku wygodne miejsce w słoikach, słojach i beczkach.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zanurzył stopy w lodowatej wodzie. Poczuł przeszywające zimno, które szybko dotarło do mózgu. Stał tak tylko chwilę. Nie wiedział, jakie to było uczucie, przyjemne i bolesne zarazem. Kiedy wynurzył stopy, wciąż czuł chłód w całym ciele. Zaparzył herbatę. Delektował się ciepłem, które go ogarniało z każdym łykiem gorącego napoju.
Autor: Gwiazdeczka
Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał w końcu z kimś porozmawiać, poplotkować i spędzić miło czas. Po chwili zauważył w zagajniku stado ptaków, do których podleciał. Stado miło przyjęło nowego kolegę.
dla Andrzeja napisał Sokolik
W mchu i paproci leżały niespełnione marzenia i nadzieje czerwcowych spacerowiczów i łowców skarbów, którzy co roku pilnie poszukiwali kwiatu paproci. Jedni robili to poważnie, często ukradkiem, inni żartowali, ale wewnątrz aż dygotali z podniecenia, że ten kwiat wreszcie odnajdą.
Nie wiedzieli, że kwiat paproci rzeczywiście zakwita w świętojańską noc. Wtedy każda paproć kwitnie. Każdy kwiat jest niepowtarzalny, urzeka swoim pięknem i wspaniałym głosem, bo te kwiaty śpiewają – każdy swoją pieśń, a jednocześnie pieśni pojedyncze zlewają się w cudowną harmonijną symfonię.
Tylko osoby o czystym sercu, mogą te kwiaty ujrzeć i usłyszeć. Stan niebiańskiego spokoju, w którym się wówczas znajdują, odwraca ich uwagę od przyziemnych spraw. Dzięki temu przeżywają chwile, których nie da się zapomnieć. Ich wspomnienie grzeje i otula.
Autor: Ewa Damentka
Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał początkowo złapać małą myszkę, ale uznał, że jest syty i ma wszystko, czego mu trzeba.
Autor: Danuta Majorkiewicz