Rozlewiska rzeki – 51

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się. W zakolach pełno było podróżnych. Gdzie byś nie poszedł człowieku, tam ludzie i zwierzęta, zwierzęta i ludzie…

Za każdy zakolem rzeki odkrywać można było nowy świat, pełen wspaniałych przygód, dzikich zwierzą i niezwykłych ludzi….

I ja tam byłem…, zwierzęta widziałem…, ludzi napotkałem…, rzeką płynąłem…, Tomka napotkałem…

Autor: Jan Smuga

Kropelka wody – 45

Kropelka wody błyszczała na zielonym listku. Przyciągnęła uwagę świeżo upieczonego kierowcy. Niedawno przykleił na szybie samochodu zielony listek. Znak dla doświadczonych kierowców, aby uważali na nowego uczestnika ruchu drogowego. Brakował mu pewności siebie, lecz przejrzystość kropelki wody dodała mu otuchy. Odrzucił obawy, wsiadł do samochodu i pewnie ruszył przed siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W mchu i paproci – 23

W mchu i paproci leżało sztywne poczucie obowiązku, które wypadło z głowy spacerującego mężczyzny. Jego właściciel nawet nie zauważył straty i poszedł dalej. Poczucie obowiązku próbowało musztrować mech, paprocie, rosę, drzewa, promienie słońca i wiatr, ale nikt nie zwracał na nie uwagi. Naburmuszyło się więc i zawzięło w sobie. Niestety, nie wytrzymało długo, bo łaskoczące promienie słońca, śpiewające ptaki, szumiący las i wszędobylskie mrówki rozluźniły jego zbroję. Kiedy jej resztki opadły, poczucie obowiązku rozluźniło się i zaczęło latać. Uniosło się wysoko – ponad las. Widziało w oddali miasto i mniejsze osady, ale nie poleciało w ich stronę, bo ludzie przestali go interesować. Chciało latać wysoko, wysoko, opalać się w promieniach słońca i rozmawiać z chmurkami. To mu się podobało i wtedy roztapiało się z rozkoszy. Jeśli dotąd się nie roztopiło, to pewnie lata do dziś.

Autor: Ewa Damentka

Droga początkowo łatwa – 47

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, to z góry tę drogę widać było doskonale. Kręta jaśniejsza nitka snuła się po zboczu, omijając drzewa. Dopiero zmieniając punkt widzenia, można było ją dostrzec w całości.

Autor: Małgorzata

Mężczyzna spoważniał – 39

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zagłębił się w treść książki, którą trzymał w ręku. Poczuł, że ta treść jest bardzo spójna z tym, co ona sam przeżywa. Czytając, czuł, jakby książka opowiadał o nim. Właśnie w tym momencie odłożył ją, by dalej żyć swoim życiem, a nie ulegać schematowi książki.

Autor: Adam

Wilk przymrużył oczy – 54

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział, że małe dziewczynki nie chodzą same po lesie. Rozejrzał się dookoła. Miał rację. W oddali ujrzał rosłego mężczyznę ze strzelbą. Był to leśniczy, który zabrał swoją wnuczkę na obchód po lesie. Wilk, zachowując dystans, obserwował ich, przycupnąwszy w trawie. Gdy dziadek z wnuczką zniknęli z pola widzenia, poszedł do nory i wyprowadził małe wilczęta na spacer. Zapewniając im bezpieczeństwo, uczył ich zdobywania pożywienia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W mchu i paproci – 21

W mchu i paproci leżało małe dziecko. Było uśmiechnięte i pogodne. Jego plecki otulał mech, a paprocie raz po raz dotykały delikatnej buzi malucha. Dziecko gaworzyło i śmiało się na przemian. Miało jakąś niewidzialną więź z otoczeniem. Czerpało siłę i radość z miejsca, w którym się znajdowało. Było szczęśliwe.

Autor: Gwiazdeczka