Rozlewiska rzeki – 55

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się w wodzie drzew. Stały, kołysząc się subtelnie pod wpływem lekkiego wiatru. Brzozy swe gałązki zatapiały w wodzie, ciesząc się jej świeżością. Migotały zielono-żółto-złotymi barwami. Uroku księżycowej scenerii dodawały osiki, które swoimi zielono-srebrzystymi listkami i szelestem tworzyły wspaniałą muzykę do tańca.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Jastrząb krążył – 4

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał wesprzeć swoje młode, których nie zastał w gnieździe. Zdawał się być pobudzony, a ruchy jego skrzydeł wskazywały na niepokój. Zataczał coraz szersze kręgi, patrząc w dół, aby znaleźć maluchy. Wtedy usłyszał znajome dźwięki w górze. Młode jastrzębie latały swobodnie nad jego głową.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 30

W mchu i paproci leżała koralowa bransoletka. Najwyraźniej ktoś ją zgubił i być może szuka. Pięknie wyglądała na zielonym tle. Niczym w witrynie sklepu z luksusowa biżuterią. Nagle przybiegł pies, który węszył przy ziemi. Jak po sznurku dotarł do bransoletki. Kiedy ją znalazł był wyraźnie podekscytowany. Złapał ją delikatnie zębami i szczęśliwy pobiegł, jakby chciał jak najszybciej doręczyć ją komuś, do kogo należy.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna spoważniał – 43

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą szeroko otwartymi oczami patrzył na ogromnego prawdziwka, pod którym pośród traw stał krasnoludek w czerwonym kubraczku. Wyciągnął rękę, chcąc go dotknąć, lecz krasnoludek odskoczył w tył i śmiał się głośno.

Mężczyzna obudził się. Leżał pod rozłożystą sosną, a pod nią rósł piękny, dorodny prawdziwek, ale krasnoludka nie było. Wstał energicznie i poszedł prosto przed siebie.

Odtąd spotykając się z kolegami, znał granicę, której nie mógł przekroczyć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Jastrząb krążył – 3

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał po prostu dobrze zjeść. Pomyślał sobie, że w związku z tym, że jest jastrzębiem, należą mu się solidne porcje jedzenia.

W tej samej chwili „obiad” jastrzębia pomyślał sobie, że pomimo fruwających wielkich ptaków są miejsca, gdzie można się schronić i być bezpiecznym.

dla Andrzeja napisał Adam

Rozlewiska rzeki – 54

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się kormoranów. Fruwały nisko ponad wodą, wypatrując pożywienia. Po czym zniżały swój lot, uderzając skrzydłami o powierzchnię wody i sunęły po niej, unosząc krople wody wysoko. Chwytały spłoszone małe ryby, płazy i gady, by nakarmić swoje potomstwo.

W świetle księżyca widać było, że posiadają wiele umiejętności. Są znakomitymi taktykami, doskonale pływają i nurkują, i świetnie latają z mokrymi skrzydłami, po wzniesieniu się z wody.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W mchu i paproci – 29

W mchu i paproci leżała zawinięta kartka. Owa kartka został upuszczona przez dziewczynkę, która wędrowała lasem. Była to kartka z pamiętnika i znajdowały na niej prywatne, poufne zapiski. W pewnym momencie zawiał silny wiatr, który przemieścił kartkę w inne miejsce. Po jakimś czasie kartka wpadła do rzeki. A chwilę później została zjedzona przez kaczkę. Tym samym było wiadomo, że nikt niepowołany nie odczyta treści pamiętnika.

Autor:  Ada

Wilk przymrużył oczy – 56

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo zwykle zjadał chłopców. Dziewczynek samych do lasu się nie wypuszczało. Poza tym chłopcy byli zwykle bardziej umięśnieni, a więc więcej mięska dla wilka.

Autor: Małgorzata

Jastrząb krążył – 1

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał szlifować swoje umiejętności. Był mistrzem, ale nie zamierzał osiadać na laurach. Każdą wolną chwilę poświęcał na ćwiczenia i doskonalenie się. Zawsze przecież można latać coraz wyżej, coraz szybciej i widzieć coraz więcej.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka