Czerwony samochód – 48

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i na sygnale zbliżał się do wioski objętej pożarem. Za nim pędziły kolejne wozy straży pożarnej. Zdążyły uratować wiele stodół, domów i zabudowań oraz ludzi i zwierzęta, które były tak wystraszone, że bały się wyjść ze swoich pomieszczeń.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 31

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd znalazła prostą drogę na wybieg Miss Zielonego. Prezentowała się doskonale – zielona sukienka, jasny żabocik i daleko patrzące wytrzeszczone oczy. Zdobyła mistrzostwo w wyborach miss i na powrót wskoczyła do wody, żeby spotkać się z rodziną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wilk przymrużył oczy – 46

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo stąd daleko było do wiejskich gospodarstw, a poza nim i duchami nikt tu nie bywał. Był Strażnikiem Lasu i walczył ze złymi duchami. Ciągle miał nadzieję, że kiedyś wypędzi z lasu Czarne Moce. Wilk wyszedł na ścieżkę, uśmiechnął się i odprowadził małą drogą do wsi, gdzie mieszkała babcia dziewczynki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 5

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się swoim dzieciom. Kiedyś nie chciał być ojcem. Myślał, ze ojcostwo go przerośnie, a poza tym chciał, żeby świat kręcił się wokół niego. Nie chciał dzielić tego przywileju z innymi.

Teraz, patrząc na swoje dzieci, dziwił się, jak szybko i łatwo zmieniły się jego wartości, przekonania i i priorytety. Przyglądając się swoim pociechom, czuł, że dla nich mógłby przenosić góry lub zbudować świat na nowo. Dzieci stały się jego największym skarbem, o który dbał wspólnie z żoną. Za nic nie chciałby wrócić do kawalerskich czasów.

Autor: Ewa Damentka

Czerwony samochód – 47

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i służył właścicielowi, który uwielbiał podróżować. Z całą rodziną jeździł drogami swojego kraju i wielu państw. W pogodę i niepogodę służył wszystkim wyśmienicie, zapewniając sobie dożywocie u pierwszego i jednocześnie ostatniego właściciela. Czuł jego zadowolenie i wiedział, że właściciel się z nim nie rozstanie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 4

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą rozejrzał się po tramwaju. Wydawało mu się, iż zobaczył ducha! Ale czyż to był duch? Nie – to była ONA. Ta, którą swego czasu kochał i z którą chciał spędzić resztę życia.

ONA też go zobaczyła, spoważniała, ukłoniła się, ale mimo wszystko podeszła do niego. Powiedziała mu tylko jedno słowo: CZEŚĆ, a on jej na to: PRZEPRASZAM. A potem długo rozmawiali i zmienili swoje życie.

!le to już zupełnie inna historia….

Autor: Jan Smuga