Kwiat paproci – 53

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągswym światłem do siebie czarne energie, które próbowały ugasić światło kwiatu paproci. Lecz moc tego światła była tak silna, że stopniowo, powoli coraz bardziej przenikało ciemność, aż ta została uzdrowiona i stała się czystą, zdrową energią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 22

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą obserwował sytuację dziejącą się za oknem. Grupa młodych chłopaków dokuczała i szarpała jakąś dziewczynę. Mężczyzna bez namysłu wybiegł z mieszkania i przepędził bandę wyrostków. Stał się dla dziewczyny prawdziwym bohaterem. Patrzyła na niego z podziwem i wdzięcznością, po czym oddaliła się z lekkim uśmiechem na ustach, mając nadzieję, że jeszcze kiedyś go spotka.

dla Janusza napisała Małgorzata

Żabka wskoczyła do stawu – 39

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd przyglądała się światu i zażywała przyjemności. Słuchała melodii przyrody i przyglądała się tanecznym ewolucjom. Wiatr delikatnie powiewał w jedwabnej spódnicy, tańcząc wśród gałęzi drzew, a one muskając się, szeleściły liśćmi. Lilie pochylały w tańcu swe ukwiecone głowy i subtelnie bujały się to w prawo, to w lewo. Szuwary, proste, sprężyste, kołysały się, śpiewając: ”szu, szu, szu”, a ich pióropusze pieściły się w tańcu miłości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kwiat paproci – 52

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał do swego światła ćmy, motyle, robaczki świętojańskie i wiele innych mniejszych i większych istot równie pięknych jak on. Wszystko ze sobą współgrało. Las był pełen światła. A co dzieje się z ludźmi, gdy ktoś świeci jak prawdziwa gwiazda? Czy zachwycamy się jej światłem, jej pięknem? Najlepiej dołączyć ze swym światłem i dobrą energią, współgrać i rozjaśniać zakamarki ludzkich dusz.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 21

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się zawartości wielkiej skrzyni, którą przed chwilą otworzył. Nie spodziewał się tego, co tam zastał. Prawdziwy misz-masz, przysłowiowe mydło i powidło. Korki od szampana mieszały się ze skarpetkami, podkoszulkami, książkami, dziwnym pyłem i kamykami luzem lub z małych torebkach i wieloma innymi rzeczami. Niektóre przedmioty przyciągały, inne wzbudzały wstręt. Niewiele było obojętnych. Co z tym wszystkim zrobić? Wiedział, że już pora, by wziąć się za porządki. Czekał z nimi bardzo długo. Być może zbyt długo. No, ale czas zacząć. Zacisnął zęby i wziął się do dzieła.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna spoważniał – 20

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą obserwował swojego syna. Był cichy, zamyślony jak nigdy dotąd.

Dotarło do niego, że zaniedbał go i opiekując się nim, jest zajęty załatwianiem swoich spraw.

Wziął pudło z klockami i rozsypał je na podłodze, czym rozproszył smutek dziecka. Usiadł razem z synem na podłodze i zaczęła się zabawa w budowanie. Nie tylko zamku, przede wszystkim relacji między ojcem i synem. Obydwaj byli szczęśliwi.

Gdy stał już piękny kolorowy zamek, mężczyzna powiedział do syna – „dziękuję ci, że znów poczułem smak dzieciństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 38

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd mogła obserwować szeroko swoje terytorium. Wytrwale robiła to kilka razy każdego dnia. Sama była jednak również obserwowana przez konika polnego. Ów konik polny powiedział jej, że mogłaby zaopatrzyć się w lornetkę, by móc lepiej obserwować swoje terytorium.

Autor: Adam

Kwiat paproci – 50

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wszelkie leśne stwory, które w jego cieple i jasności odnajdowały dawno utracony blask i bezpieczeństwo.

Przyciągnął i mnie, ale to już zupełnie inna historia…

Autor: Jan Smuga

Mężczyzna spoważniał – 19

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyjrzał się sobie. Po raz pierwszy wyraźnie zobaczył, co stoi mu na przeszkodzie do bycia spokojnym i naprawdę szczęśliwym. Nie spodobało mu się to. Z ufnością jednak to przyjął i postanowił zrobić coś, na co wcześniej nigdy nie wpadł. Odetchnął z ulgą, kiedy powoli zaczął napełniać go upragniony spokój.

Autor: Gwiazdeczka