Mężczyzna spoważniał – 26

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się uradowanej żonie. „Będziemy rodzicami” – przed chwilą powiedziała z radością. Jego myśli biegły jak szalone. O poczuciu bezpieczeństwa i zmianie miejsca. O związku partnerskim, gdzie obie strony dają po równo. O pieluszkach, zupkach i nieprzespanych nocach. Ona z czułością powiedziała: „jesteś wspaniałym mężem i będziesz wspaniałym ojcem. Damy radę”.

Myśli spowolniły. Pojawiły się nowe. Dziecko, przedłużenie własnego ja. Zdobywca. Żywiciel rodziny. Spełnienie w nowej roli. Dam radę. Uśmiech okrasił twarz mężczyzny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Trzymasz w dłoniach – 45

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to wszystko, co dla mnie zrobiłaś, ile mi dałaś i ile dzięki Tobie osiągnąłem. Byłaś dla mnie natchnieniem, muzą, nadzieją, oparciem i ostoją spokoju. Dziękuję Ci za to, co mi dałaś i co dzięki Tobie uzyskałem. Każdą chwilę, przez którą byłem z Tobą, wspominam z rozrzewnieniem i wdzięcznością. Teraz widzę, jak dużo mi dałaś i jak dużo dzięki Tobie uzyskałem. Dziękuję Ci”.

Autor: Jan Smuga

Żabka wskoczyła do stawu – 41

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd już tylko niewielka odległość dzieliła ją od filiżanki herbaty. Pijąc ową herbatę zauważyła swoją koleżankę, więc zachęciła ja do skosztowania owego napoju. Żabki przy herbacie czuły się bardzo dobrze i rozmawiały na ważne dla nich tematy.

Autor: Adam

Kwiat paproci – 56

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał do siebie wszystkie stworzenia, które myślały, że są szare i nijakie. Ogrzewały się one w jego świetle, zaczynały widzieć własne walory i odtąd świeciły swoim własnym, coraz jaśniejszym światłem, rozświetlając wszystko wokół.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 25

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą porządkował przedmioty, które znalazł w wielkiej skrzyni. Wyciągał je ze środka i metodycznie układał na podłodze. Skarpetki ze skarpetkami, koszulki z koszulkami, kamyki z kamykami… Stopniowo rosły grupki różnych przedmiotów, a jemu układały się myśli, co z nimi zrobić. Co zostawić, co wyrzucić. Pracował systematycznie. Na koniec została kupka drobnych przedmiotów, przeważnie kamyków, które wzbudzały w nim największe emocje. Wiedział, że nie ucieknie przed czekającą go analizą. Brał przedmiot za przedmiotem do ręki i przeżywał wydarzenia, które przypominały się, gdy trzymał ten przedmiot. Trzeba będzie dużo czasu, ale da radę. Wydarzenie, po wydarzeniu przypomni sobie i uporządkuje swoje życie.

Autor: Ewa Damentka

Kwiat paproci – 55

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wielu. Jednak czy na pewno wszystko i wszystkich przyciągał? Ilu z nas zapędzonych, zagonionych, zajętych mnogością spraw nie spostrzega piękna wokół i własnymi obawami zasłania swoje światło? Dlatego warto jak najczęściej chodzić na spacery do lasu, by patrzeć na rozświetlające go przepiękne smugi słonecznego światła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 24

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą śledził ptaszka siedzącego na gałęzi tuż za jego oknem. Zdawało mu się, że ptaszek ma mu w jakiś sposób coś przekazać Patrzył, jak lekko podskakuje na gałęzi i wpatruje się w niego z ciekawością. Poczuł błogość. Liczył się tylko on i ptaszek. Kiedy towarzysz odfrunął, mężczyzna wrócił do swojego życia. Z jakiegoś powodu było ono lepsze niż przed spotkaniem z latającym przyjacielem.

Autor: Gwiazdeczka

Żabka wskoczyła do stawu – 40

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd widziała wszystko, co ją interesowało. Przycupnęła więc na liściu i przypatrywała się otoczeniu. Co jakiś czas szybkim językiem łapała przelatujące obok owady. Ludzie w kinie mają popcorn i colę, a ona ma własne przekąski. Nasiedziała się, napatrzyła, a potem wskoczyła do wody, żeby zażyć orzeźwiającej kąpieli.

Autor: Ewa Damentka

Kwiat paproci – 54

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał do siebie każdą istotę. Jeśli ktoś widział rozkwitający kwiat paproci, doznawał całkowitego uzdrowienia, a jego świat wewnątrz i wokół niego przesycony zostawał dobrym światłem. Myślą, że w życiu chodzi o to, by każdego dnia każdy człowiek stawał się rozkwitającym kwiatem paproci.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 23

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą zaczął wpatrywać się w stojące przed nim zwierzęta. Jako że był miłośnikiem zwierząt, potrafił zaobserwować ich jakby uniesienie. Zwierzęta wyglądały na zdrowe i radosne. W późniejszej rozmowie z ich hodowcą, dowiedział się, że hodowca stosuje co prawda zwykła karmę, ale dodaje do niej jeszcze coś od siebie. Tym dodatkiem był pozostały z rodzinnej kolacji chleb gromadzony na parapecie okiennym.

Autor: Adam