Mężczyzna spoważniał – 29

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się swoim nowym górskim butom. Gaździna, która mu je sprzedała, mówiła mu, że są to siedmiomilowe buty, ale uznał, że to żart. Teraz jednak nie było mu do śmiechu. Nie tylko przeszedł całe Tatry w pół godziny to, jeszcze cały dzień nie mógł trafić do schroniska, bo lądował kilka kilometrów obok. „Trzeba nauczyć się w tym chodzić” – pomyślał i je zdjął. Z plecaka wyciągnął swoje wysłużone trapery i wolnym krokiem poszedł do schroniska na spóźnioną kolację.

Autor: Ewa Damentka

W mchu i paproci – 1

W mchu i paproci leżało sobie szczęście i czekało na odpowiedniego człowieka. Wiedziało, że każdy ma swoje przydziałowe szczęście osobiste, ale ono było szczęściem wyjątkowym, nawet bardzo wyjątkowym, i chciało powędrować w świat z kimś tak niezwykłym jak ono samo. Nie liczyło godzin, dni i miesięcy. Rozkoszowało się chwilą, zapachami i promieniami słońca. Wiedziało, że kiedyś doczeka się właściwej osoby, a wtedy rozpocznie się nowa przygoda w jego życiu.

dla Wojtka napisała Ewa Damentka

Kwiat paproci – 59

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał podobnych do siebie. Ludzi witających każdy dzień uśmiechem, radością, życzliwością, dobrocią. I świat stawał się pełen ludzi rozkwitających jak kwiat paproci.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Trzymasz w dłoniach – 46

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za radość i poczucie humoru. Za Twą dobroć, wrażliwość, pomysłowość i spontaniczność. Za wiele wspólnie spędzonych chwil. Dziękuję za Twą troskę, szczególnie na górskich szlakach, gdy podpowiadałeś mi, gdzie mam postawić nogę lub gdzie chwycić ręką za łańcuch. To niezapomniane chwile. Jestem z Ciebie dumna. Matka”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 42

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd dobrze widziała turystów idących leśną ścieżką. Dziwne to były żaby – chodziły na dwóch nogach, nie były zielone i nie rechotały… Patrzyła zadziwiona. Zauważyła to pewna ropucha, która powiedziała jej, że to nie są żaby tylko ludzie, którzy z żabami nie mają nic wspólnego. Wtedy żabka uznała, że zajmie się czymś ciekawszym, niż patrzenie na turystów. Najpierw złapała parę much, a potem wskoczyła do stawu i zaczęła pływać.

Autor: Ewa Damentka

Kwiat paproci – 57

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wielu, ale nie każdy go zauważał. Niektórzy koło niego przechodzili, trącali go i szli dalej. Ilu ludzi świecących jak gwiazda mijamy na drogach życia, nie zauważając ich? Na pewno warto podnieść głowę, zauważyć ich, uśmiechnąć się i swym uśmiechem też rozświetlić otoczenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz