Turysta przystanął zdziwiony – 30

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale widział tylko swoje odbicie. Szyba była jak lustro. Wyciągał szyję, łudząc się, że jednak coś zobaczy.

– Czemu nie wejdzie pan do środka? – usłyszał za sobą rozbawiony kobiecy głos.

– Tak odważny to ja nie jestem – wyjaśnił.

Gdy zobaczył jej zdziwione spojrzenie, ukłonił się szybko i uciekł.

„No, no” – pomyślała – „pierwszy szczery mężczyzna, jakiego spotkałam”. Pokręciła głową i uśmiechnięta weszła do salonu żon idealnych.

Autor: Ewa Damentka

Źródło życia – 4

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która była bardzo smaczna. Otaczająca źródło przyroda była zdziwiona, że tak mało osób korzysta z niego. Korzenie drzew piły wodę właśnie z tego źródła, a ich pnie i gałęzie rosły szybko i wspaniale.

Autor: Adam

Ptasie trele – 54

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot rozbrzmiewał w całej puszczy. Stado majestatycznych żubrów leżało wśród traw po obfitym śniadaniu i leniwie przeżuwając, oganiało się od much i zażywało słonecznej sauny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 252

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Ujrzała tam mnóstwo młodych dziewcząt, które chichotały, wytwarzając przyjemne wibracje. Podziwiała młode damy, które tak naprawdę były eterycznymi istotami. Eteryczne damy wydawały się bardzo sympatyczne. Wkrótce zaczęły ze sobą tańczyć. Ich taniec miał przyjemne wibracje.

Autor: AMK

Turysta przystanął zdziwiony – 29

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale nie był do końca pewien, czy konkretnie chce jakichś zmian na swoim „podwórzu” – myślał tu oczywiście o swojej drugiej połowie. W związku z tym poszedł do parku i usiadł na ławce. Czuł, że spędzi tu wiele czasu, by prześledzić całe swoje życie małżeńskie. Dla zabawy włączył nawet stoper. Równo po dwóch godzinach analizy stwierdził, że nic nie chciałby zmieniać. Tym samym sklep z szyldem przestał go interesować.

Autor: Adam

Źródło życia – 2

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która koiła i dawała siłę witalną. Przynosiła spokój i ciszę wewnętrzną. Gdy ktokolwiek napił się chociaż łyk tej wody, nigdy jej nie zapomniał. Co więcej, z czasem odkrywał, że ta woda była w nim od samego początku jego świata i będzie do samego końca. Bo jest z nim zawsze. Jest z nim w jego wnętrzu i zawsze może z niej korzystać, jeśli tylko zechce.

dla Daniela napisała Ewa Damentka

Ptasie trele – 53

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot powodował odpływanie czarnych myśli. Uzdrawiał i leczył. Do najdalszych zakątków serc i umysłów docierała radość. Słoneczna morelowa radość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na marmurowym blacie – 110

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty lekko migotały. Dzięki temu w porę cofnęłam rękę. Nie dotknęłam księgi, tylko zaczęłam się jej uważnie przyglądać. Trikorder, który dostałam w Gwiezdnej Flocie, lekko szumiał. Po chwili wyświetlił komunikat: „Portal do innego wymiaru. Niebezpieczeństwo przejścia do świata równoległego”.

Wróciłam do mojego zamaskowanego promu i uważnie przyglądałam się księdze. Siedziałam tak dość długo. Cierpliwość się opłaciła, bo zobaczyłam, kto z tego portalu korzystał.

Ale to już jest inna historia. Myślę, że opowiem ją lub spiszę. Kiedyś…

Autor: Zyta

Źródło życia – 1

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która od razu koiła ból. Każdy kto ją pił, odczuwał jej wspaniały smak i jakby delikatną słodycz. Źródło napełniało wszelkie stworzenia radością i witalnością. Miejsce otaczające źródło było chłodniejsze latem, niż dalsza przestrzeń, a zimą cieplejsze, zwłaszcza w bardzo mroźne dni. Wydaje się, że jest to obszar szczególny.

Autor: Adam