Ptasie trele – 56

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot oznajmiał, że przyszła wiosna. Wreszcie wszędzie jest ciepło i wszystko wokół kwitnie. Natura już w pełni obudziła się do życia. Wszyscy są radości i pełni energii, ogrzani ciepłym słońcem, które długo już nie zachodzi.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 253

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do zaczarowanego lasu. Tam spotkała jednorożca, który bawił się w stadzie. Słonie tańczyły w rytm muzyki na zielonej trawce. W pobliskim jeziorze pływały syreny, które uśmiechały się do innych. Dalej zobaczyła piękny kolorowy domek z cukierków i ciastek, w którym siedziały przy stole: Kopciuszek, Śnieżka i Pocahontas. Upiekły pyszne ciastka dla gości bajkowego świata. Krasnoludki szły przez most, idąc do kopalni. W pałacu za lasem odbywały się zaręczyny pięknej śpiącej królewny i księcia, który wybudził ją ze snu.

Autor: Sokolik

Źródło życia – 7

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która pomoże dokonać samodzielnej selekcji wiadomości na swój temat. Odróżnić te prawdziwe od fałszywych, by nie wpływać w starorzecza przeszłych opinii o sobie. A samemu płynąć dającym moc wartkim strumieniem życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turysta przystanął zdziwiony – 31

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale jego zabiegi kończyły się fiaskiem. Świecące słońce kładło się kolorowymi cieniami na szybie. Nic nie było widać. Postanowił iść dalej wcześniej ustaloną trasą – urokliwymi uliczkami zabytkowego miasta. Mając oczy szeroko otwarte, wybierał się na poszukiwanie żony.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Źródło życia – 6

Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która zmniejszała chciwość i żądzę posiadania. Ludzie, którzy skosztowali wody z tego źródła zaczynali doceniać to, co sami osiągnęli i to, co uzyskali od ludzi i świata. W ich sercach rozlewała się wdzięczność, a chciwość znikała z ich życia. W związku z tym nie wszyscy mieli odwagę, by napić się tej wody. Bali się zmian, ale jednak skrzętnie notowali w pamięci drogę, która prowadziła do tego źródła. Kto wie, może jeszcze się przyda…

Autor: Ewa Damentka

Ptasie trele – 55

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot rozbrzmiewał w sadzie. Wśród dojrzałych, bordowych czereśni ptaki miały wręcz królewską ucztę. Z naddziobanych owoców spadały pestki i ciemnoczerwone krople soku, które zatrzymywały się na zielonych źdźbłach trawy, przyozdabiając je swoją czerwienią. Przyglądała się im biedronka siedząca na gałęzi, zdziwiona, że poza nią ktoś ma kropki. Zadziwiała ją ta kontrastowa ekstrawagancja – czerwień z zielenią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Za górami za lasami – 51

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wielkie drzewo, na którym znajdowały się wszelkie mądrości świata. Każdy chciał je odnaleźć i obejrzeć, lecz nikomu to się nie udało.

Morał z tego taki: trzeba mieć marzenia, lecz niektóre tajemnice muszą pozostać tajemnicami

Autor: Jan Smuga