Stary archiwista – 56

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył na półce skoroszyt, a w nim nieukończony doktorat. Zaczął czytać go z rosnącą ciekawością. Zastanawiał się, skąd się tu wziął? Kto go pisał? Dlaczego nie skończył? Jakie były ku temu powody? „Nieważne” – pomyślał. Przypomniał sobie chwile młodości. Młodego chłopca chętnego do nauki. Chciał zrobić doktorat. Życie napisało inny scenariusz. Miłość, małżeństwo, dom, dzieci. Zaraz po studiach pierwsza praca archiwisty.

Znalezisko zza uchylonych drzwi i przemyślenia zaowocowały podjęciem decyzji. Mimo dojrzałego wieku postanowił, że spełni młodzieńcze pragnienie i napisze swój doktorat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turysta przystanął zdziwiony – 2

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale gdy wszedł do środka, salon okazał się biurem matrymonialnym. Biurem pomysłowo reklamowanym, bo duży szyld ze złotymi literami przyciągał wzrok i budził ciekawość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Równomierny stukot pociągu – 29

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale, na górnej półce, leżał pluszowy zając. Ktoś zostawił go na siedzeniu, gdy w pośpiechu opuszczał przedział. Ktoś inny położył na półce, myśląc, że szkoda gdyby ktoś go podeptał. I tak sobie zając leżał i leżał.

Interesowali się nim różni ludzie, ale szybko zostawiali. Jakoś nie pasował do ich wyobrażeń. Pluszowy miś, to jest coś! Ale pluszowy zając? Konduktor z kolei patrzył na zająca podejrzliwie. Czy to aby naprawdę zabawka? Jego wątpliwości zostały rozwiane, gdy pociąg gwałtownie zakręcił, a zając wypadł przez otwarte okno. Pluszak z pociągu, konduktorowi lżej.

Zając upadł na zieloną łąkę. Chyba było to zaczarowana łąka, gdyż pluszowa zabawka zaczęła oddychać i rozprostowała skoki, a potem puściła się w szaleńczy bieg pomiędzy trawami. Stała się prawdziwym zającem.

A pociąg jechał dalej. Jego równomierny stukot sprzyjał wymyślaniu bajek, które można opowiadać na dobranoc dzieciom lub wnukom.

Autor: Ewa Damentka

Turysta przystanął zdziwiony – 1

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale w środku było ciemno.

Jak się później okazało, światło się zapalało, dopiero jak ktoś wszedł do owej poczekalni. Później trzeba było nacisnąć dzwonek, by przejść do następnego pomieszczenia. Każdy, kto wchodził tam po raz pierwszy, był mocno zdziwiony, bo wchodził do eleganckiej restauracji.

dla Jurka napisał Adam

Pożegnanie

Z przykrością zawiadamiam, że 4 marca 2021 zmarł Andrzej, jeden z naszych wieloletnich Autorów.

Trochę Jego tekstów jeszcze czeka na druk, będą publikowane w stosownym czasie. Jednak trudno uwierzyć, że nie napisze już nic więcej.

Składam szczere kondolencje jego Rodzinie. Szczególnie im będzie Andrzeja bardzo brakowało.

Ewa Damentka

Stary archiwista – 55

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył starą, dawno nieużywaną maszynę księgującą, którą zastąpiły nowoczesne komputery. Wydawało mu się, że w dobie komputerów i elektronicznego przetwarzania danych, archiwa i zawód archiwisty staną się niepotrzebne. A jednak wciąż produkowane są dokumenty, które trzeba przechowywać przez wiele lat.

Archiwista odetchnął z ulgą i powrócił do wypełniania swoich codziennych obowiązków.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Równomierny stukot pociągu – 28

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale coraz bardziej interesująco się robiło. Podróż urozmaicały dialogi z „Romea i Julii”. Studenci Szkoły Teatralnej w porze budzącej się wiosny, wyjechali ze sztuką w podróż po całym kraju. Temat do dyskusji – „skąd się wziął początek miłości?”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Słońce wyszło zza chmur – 42

Słońce wyszło zza chmur i rozjaśniło świat. Oświetlony świat był jakby gotowy do odkrywania. W długi wakacyjny dzień można w tej kwestii wiele zrobić. Można doświadczać ciepłego wiatru z gór, ciepłych kropli wody z jeziora, rozpryskujących się na twarzy lub chłodnego poranka w namiocie, z którego około dziewiątej rano należy uciekać przed upałem.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 103

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zawierają cenne rady, jakie od zarania dziejów zapisywali nasi przodkowie. Dzięki temu nie musimy wszystkiego uczyć się od nowa. Korzystamy z ich doświadczenia i zapisujemy własne, żeby kolejne pokolenia morskiego ludu mogły z nich korzystać.

Autor: Tryton