Ptasie trele – 48

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot umilał ludziom czas pracy. Był relaksującą muzyką przywołującą uśmiech na twarzach i lekkość w sercach. Praca szła gładko. Księgowa szukająca błędu znalazła go i odetchnęła z ulgą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turysta przystanął zdziwiony – 18

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale zobaczył tylko swoje odbicie. Idąc dalej zobaczył duży szyld „Siłownia”. Wszedł do środka i wykupił karnet na ćwiczenia z osobistym trenerem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Równomierny stukot pociągu – 37

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale nie było nikogo poza młoda kobietą. Wszędzie cisza i spokój. Nagle do przedziału wsiadła rodzina z trójką dzieci. Każdy malec miał swój tablet. Mimo to, słychać było ich wrzaski i krzyki. Nawet kilkulatki idą z postępem.

Autor: Małgorzata

Na marmurowym blacie – 107

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zawierają pismo i rysunki. O dziwo, niektóre z nich mają głębię i postacie w nich się poruszają, przedstawiają jakieś historie. Pozwolono mi korzystać z tej księgi. Być może dzięki niej znajdę drogę do domu, do mojego świata. A może znajdę informacje, które pozwolą mi zrozumieć, czemu trafiłem do świata, w którym teraz jestem. Jestem świadomy, że być może resztę życia spędzę tu, gdzie rzucił mnie los. Może to moje przeznaczenie?

Autor: Kapitan

Turysta przystanął zdziwiony – 17

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale wtedy pomyślał, że gdyby treść szyldu była zgodna z prawdą, to poprosiłby o udzielenie franczyzy, by zająć się takim biznesem. W związku z późną porą, wizyta w owym punkcie była możliwa dopiero następnego dnia. Miał więc całą noc, by przemyśleć temat. Zasnął jednak od razu głęboko i obudził się akurat w odpowiednim momencie, by zdążyć na godzinę otwarcia sklepu. W rozmowie z właścicielem punktu przyznał, że szuka jakiegoś niecodziennego zajęcia, by nieco służyć ludziom. Poprosił o konkretne informacje, jak działa sklep. Później zapytał sprzedawcę, czy pomysł na sklep jest jego własnym pomysłem, czy też może został skopiowany.

Autor: Adam

Ptasie trele – 47

Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot dobiegał też z przedszkola. Na powitanie wiosny sześciolatki recytowały „Ptasie radio”, pięknie naśladując głosy ptaków. Radość dzieci, rodziców i przedszkolanek wyzwalała dobrą wszechogarniającą energię.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Turysta przystanął zdziwiony – 16

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale w pustym pomieszczeniu ujrzał jedynie wielki plakat na przeciwległej ścianie:

IDEALNYCH ŻON NIE MA – MOŻNA JE TYLKO WYCHOWAĆ NA WŁASNEJ PIERSI (NA WŁASNĄ MODŁĘ)

KURS TYGODNIOWY 200 000 TYS. ZŁ

KURS EXTRA MIESIĘCZNY 700 000 TYS. ZŁ

Pod spodem był podany nr telefonu kontaktowego (na Wyspach Fidżi).

dla Jurka napisali Ela i Krzysztof

Młoda kobieta – 248

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ujrzała mnóstwo młodych dziewczyn, które wzajemnie zachwycały się swoim pięknem. Każda z nich w prezencie od całego klubu otrzymała słuchawki, przez które słyszała peany stworzone na jej cześć. Zaraz potem przyszedł święty Mikołaj, ponieważ był wtedy 6 grudnia. Jedna otrzymała buciki w różowe serduszka. Inna zegarek na rękę z kukułką, która co godzinę wyskakiwała w górę i mówiła – „A kuku, mój ty skarbie”. Inna jeszcze otrzymała katarynkę śpiewającą pieśń o niej.

Autor: AMK

Turysta przystanął zdziwiony – 15

Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale potem wszedł do sklepu. Był pełen podziwu dla kobiet, które przynosiły do sklepu rzeczy już niepotrzebne, po to by je sprzedać, wymienić lub kupić to, czego same potrzebowały.

Autor: Danuta Majorkiewicz